witam.mam takie pytanie i problem chyba,bo na moim penisie pod skora jest cos dziwnego tzn nie wiem dokladnie jak to opisac...jest taka bialo-kremowa masc albo cos mniejwiecej takiego.To wyglada tak jakby zluszczyl sie naskorek.Czasami troche to swedzi i dziwny ma zapach.To jest jakas choroba czy co?Nigdy nie bylem u ginekologa,sam nie wiem co ztym zrobic.Bede wdzieczny za jakas odpowiedz.Pozdrawiam
Prawdopodobnie maść, to jakś infekcja, np. grzybiczna.
Na takie pytanie trudno odpowiedzieć bo nie wim ile masz lat, czy współzyłes z kobietą i czy na przykład nie robisz sobie jaj.
hmm brzmi powaznie,wiec nie robie sobie jaj, a mam 23 lata i faktycznie to sie pojawilo jakis czas potym jak sie przespalem z kolezanka.Gupio mi isc z tym do lekarza.Moge sam to kupic np w aptece?
Chciałem jeszcze coś dodać do tego kuku. Otóż to z pewnością jest to grzybica. Piszesz, że stało się to po stosunku. Otóż miałem to samo. Wyobraźcie sobie: młode małżeństwo tzn. ja i ona. Kochamy się na umór. Po kilka razy dziennie i w nocy i wieczorem. Dokładnie to samo zobaczyłem na swoim penisie. Swędziało bardzo. Pierwsze co sobie pomyślałem to, że się po prostu "zatarłem". Ale - wtedy już żona - miała podczas stosunku prawidłowo nawilżoną pochwę. Więc o jakimkolwiek "zatarciu" nie było mowy. Moja żona także odczuwała swędzenie w okolicy narządów rodnych. Poszła więc do lekarza, a on jej powiedział, że ma grzybicę. Lekarz spytał się jej, czy ma stałego partnera (zaraz po ślubie nie nosiła obrączki). Odpowiedziała twierdząco i dodała, że jest nim jej mąż. Zostałem też wezwany do gabinetu lekarskiego (był to lekarz tzw. ogólny) i oświecił mnie, że także mogę mieć grzybicę. W sumie skończyło się to tak, że żona dostała maść na wargi sromowe i tabletki dopochwowe, a ja tylko tabletki doustne. Oczywiście przez jakiś czas nie mogliśmy współżyć. Ale później to sobie odbiliśmy. Mam dzisiaj dwie córeczki i wciąż tą samą żonę.
Jarek, zgadza sie, bo tę przypadłość można nabyć nie tylko przy stosunku ale równiez w hotelowym łóżku, używaniem ręcznika dajmy na to po kimś czy na basenie. Toaleta publiczna to juz wogóle załamanie. Trzeba wisiec w powietrzu i uwazać zeby niczego nie dotykać. Nie mniej uwazam, że kolega alex musi iść do lekarza bo gorzej jak się okaże że to cos innego. Lekarz też człowiek i nie ma co sie przejmować rodzajem i umiejscowieniem choroby.
Oczywiście masz rację z tą możliwością zarażania się grzybicą. Moja małżonka była bardzo skłonna do zarażania się grzybicą. Piszę, że była, a to z tego względu, że skutecznie wyleczyła się z tego. Zawdzięcza to firmie HERBALIVE. Te produkty nie są tanie, ale skuteczne i warte zainwestowania trochę tego grosza. Pamiętam, że gdzieś po dwóch dniach spożywania tego preparatu (była to forma proszku w puszce) wszystko po prostu z niej wyłaziło dołem. Pobiegliśmy do pielęgniarki, które to rozprowadzała i powiedziała nam, że mamy zachować spokój bo organizm się oczyszcza i wydala tzw. złogi. Po kolejnych dwóch dniach te objawy ustąpiły, a grzybica znikła bezpowrotnie. To miało miejsce jakieś 5 lat temu.
Ja tez miałam podobny problem, tj. cały czas zarażałam mojego partnera, a poniewaz jestem dość podatna na infekcje, to nieustannie biegaliśmy po lekarzach. Nam akurat pomógł gynazol, tzn. to byl krem dla mnie, a moj facet dostał leki doustne (niestety nie pamietam juz jakie). W kazdym razie od pol roku spokój. Z czego sie bardzo ciesze:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum