Moja córka jest zagrożona niskorosłością, ale karłem nie jest napewno. To że leczenie JEST trudne to wiem i dlatego próbuję się więcej na ten temat dowiedzieć.
Nikt nie nazywa Twojej córki karłem. Prawdopodobnie z tego właśnie powodu - "karłowatość" jest brzydką nazwą - wyszła ona z użycia i została zastąpiona.
Na początku również myślałam, że jest to co innego, bo karłowatość kojarzyła mi się z zaburzeniami proporcji ciała, jednak po rozmowie z endokrynologiem, wiem, że się myliłam.
Ale dobrze, że już tak się nie mówi...
Tak masz rację mamablue, mój syn też jest tego dowodem. Twojej córce postawiono diagnozę?
Jeszcze nie, narazie jest tylko zagrożenie niskorosłością. Tor wzrostowy jej się obniżył, ale ona chorowała więc liczę że to przez to. Jednak lekarze mają ją obserwować uważniej - i jakby (tfu tfu) się okazało że przyczyna jest inna to będą interwencjować.
Moja córka jest zagrożona niskorosłością, ale karłem nie jest napewno. To że leczenie JEST trudne to wiem i dlatego próbuję się więcej na ten temat dowiedzieć.
Nikt nie nazywa Twojej córki karłem. Prawdopodobnie z tego właśnie powodu - "karłowatość" jest brzydką nazwą - wyszła ona z użycia i została zastąpiona.
Na początku również myślałam, że jest to co innego, bo karłowatość kojarzyła mi się z zaburzeniami proporcji ciała, jednak po rozmowie z endokrynologiem, wiem, że się myliłam.
Ale dobrze, że już tak się nie mówi...
No mi też się karłowatość tak kojarzyła.
Masz rację, dobrze że tej nazwy się nie używa.
Tak, leczenie jest refundowane. Czekaliśmy rok, ponieważ proponowano nam nowy program. Ale trwało to zbyt długo i zrezygnowaliśmy.
To chociaż o tyle dobrze, że państwo refunduje
ALe rok to strasznie dłuuuugo... i nie skorzystaliście z tego nowego programu?? Ale z tego co pisałaś to postępy w leczeniu są
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum