Mój to na pewno gruby nie będzie. Ale na szczęście ostatnio znów się rozjadł głównie w gotowanych warzywach
Co do "papek" ze słoiczkó nasz je uwielbiał, oczywiście nie każde, tylko gerbera, bobovita pluł i hippem też.
Teraz tez czasem w ostateczności sięgamy po "papkę" na przykład na wyjeździe i on ją najczęściej zjada z chęcią.
de_profundis ,uważam, ze powinnas sie cieszyć, że lubi gotowane warzywa, mało które dziecko to lubi, a że Gerbera lubi to sie nie dziwię, bo to chyba jedna z lepszych firm, wie co robi
Mój synek do trzech lat uwielbiał owoce, jadł też warzywa, ale od jakiegoś roku preferuje słodycze, a jest tak rozpieszczony, że tak czy inaczej doprosi się ich albo dokrzyczy. Wiem, że to niezdrowe tym bardziej, że ma mała pruchnicę na mleczakach. Staram się z tym walczyć ale jest ciężko, ma to po tatusiu. Jego tatuś po kryjomu wciana słodycze.
My staramy sie ograniczać słodycze do minimum, dostaje czekoladę, ale głównie wtedy gdy ma rozwolnienie ot takie przyjemne z pożytecznym. Ja sama jestem nałogowcem jeśli chodzi o słodycze dlatego nie ma ich u nas w domu i staramy sie ich nie jeść.
Wik owoców wcale nie je, jeżeli juz to dżem, lub takie rozpaćkane z kompotu. Jeżeli już to raz na jakiś czas życzy sobie banana.
Reklamy są fatalne zwłaszcza te przed dobranocką dziecko się naogląda a potem wszystko chce mieć .Ja jak włączam bajkę to już po reklamach ,albo wygaszam głos i puszczam jak juz reklam nie ma .
Jeśli chodzi o jedzenie słodyczy to już prawdziwa klapa moja corcia wystarczy że raz sprobowała i teraz ciągle się ich domaga .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum