 |
|
|
|
|
Alkoholik |
| Autor |
Wiadomość |
Anna P
Starzy znajomi


Zaproszone osoby: 10
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 20 Wrz 2006 Posty: 1559 Skąd: Kraków
|
|
|
|
 |
Wojtek87
Znajomy

Dołączył: 10 Paź 2008 Posty: 4 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Nie Paź 19, 2008 10:17 am
|
|
|
Wydaje mi się że też facet obiwnia sie za coś co zrobił/nie zrobił jak był pod wpływe alkoholu.
A co sadze? Nie mam zdania:P Dobrze że przestał pić ale mam nadzieje że to wydarzenei nei było tak wstrzacające... |
|
|
|
 |
Krum3
Znajomy

Dołączył: 01 Lis 2009 Posty: 2 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Nie Lis 01, 2009 11:43 pm
|
|
|
Witam wszystkich.
Jestem tu nowy,ale chętnie podzielę się moimi doświadczeniami na temat powodów sięgania do butelki.
U mnie był to powód stary jak świat.Gdy poznałem moją Dziewczynę(A było to 10 lat temu)byłem człowiekiem nie pijącym a temat alkoholu był mi zupełnie obcy.
Jak to zwykle bywa,na początku był pięknie i cudownie,ale pewnego dnia wyjechałem do Francji pracować,gdy wróciłem dowiedziałem się że moja kobieta mnie zdradziła.Oczywiście były przeprosiny płacze i cała ta reszta z cyklu"Już nigdy więcej,tego nie zrobię".
Wybaczyłem i niby było już dobrze.Urodziło nam się dwoje dzieci,sprzedałem dom po mojej babci i wyjechaliśmy w pewną odległą część Polski żyć jak rodzina i budować nasz dom.
Na początku wszystko układało się elegancko,każdy dzień był niespodzianką dla nas,aż do czasu kiedy odwiedziła nas jej Matka.To był początek końca.Od tego czasu wszystko zaczęło się psuć.Jej matka dzwoniła do niej prawie codziennie,prowadziły długie rozmowy,a raczej jej matka mówiła a ona słuchała.
W końcu doszło do tego,że jej matka przejęła kontrolę nad naszą rodziną.Wszystkie decyzje związane z naszą rodziną musiały przejść przez "cenzurę"jej matki,(celowo nie piszę -teściowa,bo nie jesteśmy małżeństwem)co spowodowało kompletną stratą kontroli nad naszą rodziną.Jej matka tak ją zmanipulowała że ona zaczęła mnie od siebie odsuwać a potem to już zaczęła mnie nienawidzić.Zaczęła mnie znowu zdradzać,najpierw po kryjomu a potem to już oficjalnie,zaczęła sprowadzać swoich facetów do naszego domu.Jako że dom kupiłem na nas dwoje w równej części,to zaczęła mnie szantażować,a żebym się nie wtrącał w jej życie,bo zażąda połowę majątku i już nigdy nie zobaczę dzieci.Byłem bez silny i wpadłem w picie,znosząc obelgi jej jak i jej facetów.Oczywiście popadłem w totalną depresję połączoną z poczuciem winy.Straciłem wszelką nadzieję i sen życia.Zacząłem pić,by się zapić na śmierć.Doprowadziłem się do totalnej degeneracji,wypadły mi prawie wszystkie zęby,sam siebie nie poznawałem w lustrze.A gdy już byłem wrakiem człowiek wtedy ona wyjechała zamieszkać do swojej matki.To był już w tedy dla mnie kompletny koniec.Postanowiłem ze sobą skończyć-nie udało się co prawda umrzeć,ale przeżyłem śmierć kliniczną.To co zobaczyłem po tamtej stronie,zmieniło moje życie.Przestałem pić z dnia na dzień,zacząłem myśleć o dzieciach-one stały się dla mnie najważniejsze.Mimo mojego pici mam z dziećmi niesamowitą więź emocjonalną,zawsze starałem się by dzieci nie widziały mnie w stanie upojenia alkoholowego-oczywiście nie zawsze dało się ukryć.Po roku od odstawienia alkoholu,wstawiłem sobie zęby i otworzyłem firmę stolarską-stanąłem jako tako na nogi.
Ale tęskniłem bardzo z dziećmi a one za mną.Postanowiłem dogadać się z moją ex by dała mi dzieci na rok.Po całym dniu negocjacji w końcu się zgodziła.Ustaliliśmy że dzieci przyjadą do mnie na wakacje a potem zostaną na cały rok szkolny.Wakacje minęły,ale w ich przed ostatni dzień przyjechał moja ex ze swą matką i siła wytargała i to dosłownie moje płaczące dzieci z domu.Wsadziły do samochodu i zawiozły do siebie.Moja ex tylko stała i się przyglądała całemu zdarzeniu.Nie wiedziałem co miałem zrobić-to na prawdę był dla mnie szok.Znów popadłem w załamanie,ale dość szybko stanąłem na nogi.
Pojechałem więc do nich spotkać się z dziećmi.Okazało się że mieszka u nich już od dłuższego czasu jakiś facet,który jak mnie zobaczył to rzucił się na mnie i chciał mnie pobić krzycząc bym wypierdalał.Jednocześnie dowiedziałem się że sąd bez mojej wiedzy zasądził mi alimenty i dostałem wezwanie na sprawę o ograniczenie mi kontaktów z dziećmi.
Tego było już za wie.Postanowiłem walczyć i wynająłem adwokata.I w tedy różne "rzeczy"zaczęły wychodzić na jaw.Okazało się że moja ex uprawia seks ze swym partnerem przy naszych dzieciach a jej matka rozbiera się przy naszych dzieciach zaspakajając swoje ekshibicjonistyczne zboczenia-powiadomiłem prokuraturę.
Teraz sytuacja się odwróciła się a sąd chyba przejrzał na oczy i niespodziewanie staną po mojej stronie.Jej wniosek został odrzucony.Teraz czekamy na kolejną sprawę tym razem ja rozdaję karty i sprawa jest właściwie przesądzona na moją i moich dzieci korzyść.
Ja miałem dużo szczęścia,udało mi się to jakoś przeżyć i zawalczyć o dzieci które bardzo mnie kochają i ja je bardzo kocham,ale są ludzie którzy nie mają tyle szczęścia a ich życie kończy się tragicznie.
Chciałbym jeszcze powiedzieć że nigdy nie wolno się poddawać a jak facet zaczyna sięgać po butelkę to zawsze jest jakaś przyczyna.I należy skupić na przyczynach a nie na skutkach.Zawsze warto walczyć o rodzinę i bez litości usuwać ludzi którzy próbują zniszczyć nam życie.Mimo tych wszystkich świństw wierzę w to że moja ex jeszcze kiedyś zrozumie co się stało i stworzymy naszym dzieciom rodzinę.
Rozpisałem się tu troszkę ale uwierzcie że jest to tylko duży skrót.
A cha,między czasie jakimś CUDEM udało mi się namówić moją ex by przepisała swoją część domu na nasze dzieci,do dej pory nie wiem jak mi się to udało.Bo jej matka jak się teraz okazuje,po przez moją ex chciał zażądać połowy wartości domu-co zniszczyło by marzenia moich dzieci o mieszkaniu tu ze mną w ich domu a zmusiło by mnie do sprzedania domu i oddania im połowy pieniędzy,jednocześnie pozbawiając mnie możliwości walki o dzieci.
Oto moja bajka życia. |
|
|
|
 |
Anna P
Starzy znajomi


Zaproszone osoby: 10
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 20 Wrz 2006 Posty: 1559 Skąd: Kraków
|
|
|
|
 |
Krum3
Znajomy

Dołączył: 01 Lis 2009 Posty: 2 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Pon Lis 02, 2009 7:31 am
|
|
|
A podziękował.
" Przez ile dróg musi człowiek przejść.Zanim człowiekiem go nazwiesz ?"
Bob Dylan.
[/b] |
|
|
|
 |
Śnieżka
Starzy znajomi Przyjaciel


Pomogła: 1 raz Dołączyła: 29 Lip 2007 Posty: 208 Skąd: Dolośląskie
|
Wysłany: Pią Gru 11, 2009 4:47 pm
|
|
|
Dopiero dziś odczytałam Twoją historie Krum3.Podziwiam.
Przeżyłes bardzo dużo,a jednak sie nie poddałeś.
I chwała Ci za to.Pozdrawiam. |
_________________
 |
|
|
|
 |
waldek
Znajomy

Dołączył: 19 Sty 2010 Posty: 3 Skąd: mazowsze
|
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 11:04 pm
|
|
|
| mad.ona napisał/a: | | Masz rację, alkoholika zawsze ciagnie do alkoholu. Alkoholik cały czas walczy. Jeżeli wytrzymuje to swiadczy o jego silnym charakterze i silnej woli. |
Tak tylko że alkoholik zawsze będzie alkoholikiem... wystarczy jakiś zapalnik jakieś problemy i może wtedy nie wytrzymać. |
_________________ grunt to podstawa |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group eRodzina Theme created by Gilu
Kontakt | Polecaj nas | Regulamin i polityka prywatności forum
Polecane linki: Forum rowerowe | |
|