Wysłany: Wto Lip 22, 2008 12:21 pm Praca albo rodzina - wybór należy do Ciebie
Zabawne, że ludzie tak często dostają od życia wiele wspaniałych rzeczy, tylko akurat nie te, których by chcieli. Kilka dni temu rozmawiałem online z Chinką która mi zazdrościła białej skóry - tam się ludzie osłaniają przed promieniami słońca m.in. dlatego, aby nie opalić się zbytnio, bo jaśniejsza skóra nobilituje; u nas tymczasem z opalania się i solarium się korzysta w najlepsze.
Ale do rzeczy - jako osobie z orzeczoną II kategorią niepełnosprawności (intelektualnej) nie wolno mi m.in. pracować dłużej niż 7h/dzień. Z tego też powodu, mimo że przeglądałem dziesiątki ofert pracy, taka której mógłbym się w rejonie podjąć zdarzała się bardzo rzadko, tak że uznałem w końcu, że sobie 'odpuszczę' z tym. Niebawem się przekonałem, że aby niektóre rzeczy odnaleść, po prostu wystarczy przestać ich szukać. Praca mnie znalazła, a dokładniej - zaklikał do mnie Polak poszukujący pracowników do obsługi swojego hotelarskiego biznesu. Właśnie niebawem otwiera hotel w Grecji i zaproponował mi pracę tam. Początkowo przyjąłem tą propozycję ochoczo, ale teraz mam coraz większe wątpliwości czy powinienem tam jechać. Wszak teraz 'sezon' na powroty raczej mamy Tak naprawdę to problem jest w tym, że ja mieszkam na wsi, odkąd się zaczął bieżący sezon na prace rolne i ogrodnicze tutaj też mam co robić. Rodzice bardzo sobie moją pomoc chwalą, a że nie są już najmłodsi to i ja sobie zdaję sprawę, że bym im się tutaj przydał. Mam, owszem, dwoje braci, ale jeden jest pracą, studiami i dziewczyną pochłonięty do reszty, a drugi niebawem studiował będzie i zapewne będzie podobnie studenckim życiem pochłonięty. A i dziadkowie jeszcze z nami mieszkają, toteż i o nich trzeba się troszczyć. Naprawdę nie wiem co wybrać powinienem. Proszę, pomóżcie.
Wiek: 24 Dołączyła: 06 Sie 2008 Posty: 5 Skąd: Stolica
Wysłany: Czw Sie 14, 2008 12:10 pm
idź za głosem serca. zabrzmi to egoistycznie ale największym szczęściem dla rodzica jest szczęście jego dziecka. przecież nie wyjeżdżasz tam na zawsze. w każdej chwili możesz wrócić. ludzie traktują wyjazd za pracą jak podróż na marsa. i rzeczywiście, za komuny tak właśnie było ale teraz? granice otwarte, język angielski stał sie globalnym a z euro w kieszeni wszędzie coś kupisz. zauważ że nie mówię ci "jedź" albo "nie jedź" - bo to twoja decyzja wszystko ma swoje za i przeciw. po prostu idź za głosem serca
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum