Mała wielka szafa

Moda dziecięca to nie bułka z masłem ani dla producentów ani dla rodziców. Wybory dzieci są jednak dość proste. Kilka wskazówek pozwoli ułatwi obsługę milusińskich.

Garderoba dziecięca pęka w szwach. Eleganckie kostiumiki, masa bluzeczek, spodenki na każdą okazję, spódniczki krótsze i dłuższe, skarpeteczki, rajstopki, buty w każdym odcieniu – można by wysłać dziecko na pokaz mody. Wielki wybór ubrań nie robi jednak na milusińskim żadnego wrażenia. Wybiera 4 góra 5 ulubionych rzeczy, resztę stanowczo negocjuje. To obraz wielu ubraniowych perypetii dzisiejszych rodziców.

Ale nie tylko. Moda dziecięca to jeden z trudniejszych tematów dla projektantów i producentów. Dlaczego? Bo klient niezwykle wymagający. Nie dość, że powinien być ubrany w jak najbardziej naturalne tkaniny, z jak najmniejszą ilością środków konserwujących to proponowana konfekcja powinna być wygodna i jednocześnie cieszyć oko i malucha i rodzica. Nie trzeba tu dodawać, że by spełnić ostatni warunek dobrze mieć kilka dodatkowych zmysłów. Moda dziecięca to również zagwostka dla samych rodziców. To co mamie lub tacie wydaje się ładne, dziecku może zupełnie nie przypaść do gustu. Tymczasem większość dziewczynek w wieku 3-6 lat dyskutuje z mamą, w co ma się ubrać do przedszkola, a uczennice, dokładnie wiedzą, co założą. Chłopcy są mniej świadomi, ale w pewnym momencie również oni mają swoje zdanie w tym zakresie.

Oto kilka wskazówek czego dzieci najbardziej nie lubią w ubrankach.

  1. Masy guzików, pętelek, trudnych zapięć i psujących się zamków błyskawicznych. Ubranka powinny być zapinane w sposób jak najprostszy, tak by w sytuacji podbramkowej szybko je założyć lub jeszcze szybciej zdjąć. Stroje i obuwie dla przedszkolaków powinny uwzględniać ich mniejsze zdolności motoryczne. Mając 3, 4 lub 5 lat trudno samodzielnie zapiąć guzik, czy zamek błyskawiczny> Łatwiej tego nie zrobić, a potem przestać lubić ubranko.

  2. Dzieciaki nie znoszą gryzących włóczek i szorstkich w dotyku materiałów. Wiele maluchów cierpi na nadwrażliwość dotykową, dlatego ubrania z wielbłądziej wełny czy prześliczne sukienki z koronki mogą doprowadzić je do szaleństwa (dosłownie)

  3. Metki mogą być zmorą dla dzieciaków. Przeszkadzają, drapią, gryzą, powodują, że dzieci są niespokojne. Dotyczy to przede wszystkim maluchów z nadwrażliwością dotykową, ale nie tylko. Dlatego zaakceptowane ubranko warto pozbawić metek.

  4. Upijające, ciasne lub odwrotnie, ciągle spadające spodnie lub spódniczki. Krępują ruchy, sprawiają, że dziecko czuje się niekomfortowo.

  5. Dzieci nie znoszą przymierzania. Jeśli to tylko możliwe, unikaj mierzenia. Oczywiście wyjątkiem są buty.

  6. Maluchy często kochają wyraźne kolory, a nie przepadają za ciemnymi i nijakimi. Często głośno mówią o swoich kolorystycznych preferencjach. Uwzględnienie tego ułatwia negocjacje. Pamiętaj również, że dziewczynki nie zawsze kochają róż, a chłopcy niebieski.

  7. Zaufaj młodej dziecięcej intuicji. Jeśli dziecko lubi kilka rzeczy, to znaczy, że zastanawia się nad tym, co zakłada. Nawet jeśli nie potrafi opowiedzieć o rzeczywistych powodach takiego stanu rzeczy, to na pewno one istnieją i wbrew pozorom mogą być bardziej racjonalne niż nam się wydaje.

  8. Rozmawiaj z dzieckiem na temat tego, w co się chce ubrać!

Więcej na temat mody dziecięcej znajdziesz na http://modo.dm/trendy/moda-dziecieca/

Napisz Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *